San w czeluściach A klasy
Dodane przez Wojtas dnia Lipiec 03 2013 22:18:09
Jednak spadek. San przegrał w rewanżowym meczu 2 do 3 choć przeważał wyraźnie zwłaszcza w 2 połowie. Zaczęło się fatalnie, przypadkowa ręka i goście wychodzą na prowadzenie skutecznie egzekwując rzut wolny przez specjalistę od stałych fragmentów Kusińskiego. Ale takiego specjalistę i to jeszcze juniora ma San i Kuba Siek również z wolnego szybko wyrównuje. Więcej w rozwinięciu:
San Kłyżów - Rzeczyca 2:3 (1:1)
0:1 Kusinski 6', 1:1 J.Siek 21', 2:1 B.Madej 51', 2:2 Kusiński 76' k, 2:3 Wierny 84'

Rozszerzona zawartość newsa
Jednak spadek. San przegrał w rewanżowym meczu 2 do 3 choć przeważał wyraźnie zwłaszcza w 2 połowie. Zaczęło się fatalnie, przypadkowa ręka i goście wychodzą na prowadzenie skutecznie egzekwując rzut wolny przez specjalistę od stałych fragmentów Kusińskiego. Ale takiego specjalistę i to jeszcze juniora ma San i Kuba Siek również z wolnego szybko wyrównuje. Chwilę potem mogło być 2:1 ale goście wybijają piłkę z linii. Z rzadka okazje stwarza sobie i Rzeczyca ale w najlepszej z nich około 40 minuty pudłują. Kontrowersje w doliczonym czasie pierwszej połowy, dośrodkowaną z wolnego piłkę do bramki kieruje stojący w miejscu Madej jednak sędzia boczny podnosi chorągiewkę w górę i główny odgwizduje spalonego.
Po przerwie mieliśmy szturm na bramkę gości. Ciężko wskazać jakąkolwiek drużynę w okręgówce w tym sezonie która pozwoliłaby naszym piłkarzom na stworzenie sobie tylu klarownych sytuacji strzeleckich. Niestety okazje to jeszcze nie bramki a nasi zawodnicy mieli w tym sezonie problemy ze skutecznością. Na 2:1 strzelił Madej. Po ładnej akcji Głowali piłka trafiła w słupek, kolejny raz goście wybijali z bramki, było też kilka innych strzałów. Była i ręka w polu karnym Rzeczycy jednak arbiter uznał, że rzut karny nie należy się za to zagranie.
Nawet gdyby wykorzystać połowę okazji jakie stworzyli sobie gospodarze przez pierwsze 30 minut drugiej połowy to straty mogły być odrobione z nawiązką. Ale jak to w piłce niewykorzystane okazję mszczą się i zamieszanie w polu karnym coraz bardziej odkrywającego się Sanu skutkuje rzutem karnym dla gości i w tym momencie jeż już po meczu. W końcówce goście zdobywają jeszcze jednego gola i pokazują że można wygrać mecz nawet gdy przeciwnik ma znacznie więcej okazji bramkowych.
Było blisko. Brawa dla trenera za motywację i zawodników za walkę w tym meczu. Miejmy nadzieję, że jak najwięcej z nich znów rozpocznie nowy sezon w Sanie. Zdaje się że nie wiadomo jeszcze na pewno jaki będzie skład A klasy w której zagramy. Niewykluczone są przetasowania drużyn pomiędzy grupami i nie można wykluczyć, że dotkną one nas.
San Kłyżów - Rzeczyca 2:3 (1:1)
0:1 Kusinski 6', 1:1 J.Siek 21', 2:1 B.Madej 51', 2:2 Kusiński 76' k, 2:3 Wierny 84'